Bajkowy Podcast
  • Strona Główna
  • Bajki
  • Bajka na życzenie
  • Galeria
  • O Mnie
  • Kontakt

Zabawkowe pogawędki

Zabawkowe pogawędki

Tytuł: Zabawkowe pogawędki
Autor: Małgorzata Poręba
Czyta: Wojciech Strózik

 

Szóste urodziny Krzysia się zbliżały,

a prezenty w szafie na niego czekały.

Lecz jako że w środku bardzo się nudziły,

razem konkurencję taką wymyśliły:

który z nas najbardziej chłopcu radość sprawi?

Którym Krzyś najwięcej będzie chciał się bawić?

Pierwsze głos zabrało autko terenowe:

„Dla mnie Krzyś na pewno szybko straci głowę!

Można mną sterować, pilot mam w zestawie.

Chłopiec da się ze mną ponieść wnet zabawie!”.

Elektryczny robot huknął cyber-śmiechem.

„Ze mnie Krzyś największą będzie miał uciechę!

Umiem chodzić, mówić… Funkcji to mam wiele.

Szybko więc zostanę jego przyjacielem”.

Gra komputerowa, gdyby rękę miała,

to lekceważąco by nią pomachała.

„Tak się, drodzy, składa, że gdy MNIE dostanie,

to czas jego wolny zmieni się na granie”.

Słysząc to, telefon, model całkiem nowy,

Zaraz rzekł spokojnie: „Zwą mnie: komórkowy.

Jestem z was najdroższy. Nie ma ze mną nudy.

Na nic będą wasze gry, rozrywki, trudy.

Gdy Krzyś mnie zobaczy, już mnie nie zostawi.

Jaki inny prezent miałby szczęście sprawić?”.

Rozmawiały jeszcze prezenty przez chwilę.

Tylko jeden jakoś nie czuł się na sile,

aby się odezwać. Miał się za zbędnego.

Sądził, że w nim nie ma nic nadzwyczajnego –

ani żadnych funkcji, ani też pilota,

jego ważną cechą była więc… prostota.

Nie był niczym więcej, jak szmacianym misiem.

Babcia go uszyła, by się bawił z Krzysiem.

Chciała coś od serca dać wnusiowi swemu.

Miś się jednak wstydził. A wstydził się temu,

że wciąż porównywał swoje możliwości

z resztą konkurentów. Nie krył swej zazdrości.

Kiedy wreszcie przyszedł dzień wyczekiwany,

dostał Krzyś prezenty. Był uradowany,

gdy zobaczył autko, a później robota.

Na grę też się cieszył, w końcu nie dziwota.

Z telefonu długo jeszcze się radował,

jednak gdy z pudełka misia wypakował,

mocno go przytulił. Nie chciał go zostawić.

I chociaż nie tylko z nim się lubił bawić,

miał go wciąż przy sobie, nawet w swoim łóżku.

Miś na zawsze został już w jego serduszku.

Choć inne zabawki w końcu się zniszczyły,

On go nie opuścił. One – opuściły. 

Poprzedni wpisRysa jak się patrzyNastępny wpis Piernikowy Cud cz. II

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Cześć! Tu Wojtek Strózik 🙂

Witam Cię na stronie Bajkowego Podcastu i zapraszam na magiczną wyprawę do świata bajek!

Najnowsze bajki

Inny smok24 października 2026
Dżordż i jesienna infekcja24 października 2026
Jak to mały Franek zrobił porządek na cudzym grobie24 października 2026
Księżniczka Zielinka24 października 2026
Moc uczuć. Wstyd24 października 2026

Tagi

Bajka bajki bajkowy podcast czary czytanie dla dzieci dla rodziców dzieci historia kosmos królowa las magia magia świąt miłość miś morał myszka nauka opowiadanie pewność siebie pies podcast potwór przyjaźń radość sen smartfon Stories for Kids szczęście Słuchowisko taniec technologia wakacje wartość wiersz wierszyk wierszyki zabawa zabawka zazdrość zima zwierzęta Święta ślimak
© 2020 Wojtek Strózik | Wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin sklepu
Stronę wyklikała Onlinerka