Bajkowy Podcast
  • Strona Główna
  • Bajki
  • SKLEP
  • Galeria
  • O Mnie
  • Kontakt

Przybysze z kosmosu

Przybysze z kosmosu

Tytuł: Przybysze z kosmosu
Autor: Małgorzata Poręba
Czyta: Wojciech Strózik

Przybysze z kosmosu

Tak usłyszał gdzieś kosmita:

„Ziemia jest wręcz znakomita!

Zaś nośnicy ludzkiej rasy

to podobno są głuptasy. 

Lot na Ziemię was zachwyci.

Czy słyszycie to, kosmici?”.

Słysząc słowa takiej treści,

wnet kosmita ów obwieścił

reszcie swoich sióstr i braci,

że nie warto chwili tracić.

Czas najechać na tę Ziemię,

by zrozumieć ludzkie plemię!

Wnet kosmici się zebrali,

hop! – do statku wskakiwali,

a gdy już gotowi byli,

to kosmiczny kurs odbyli.

Dolecieli po stu latach.

Kilku stało już na czatach,

reszta wyszła zaś powoli,

aby, wedle swojej woli,

sprawdzić teren i go zbadać,

ludzi znaleźć i pogadać;

zapanować nad tym światem.

Jakże się zdziwili zatem,

kiedy weszli między ludzi;

wnet ich zapał się ostudził. 

Każdy człek coś w rękach trzymał.

Czasem się do tego zginał,

czasem nawet przy tym leżał

albo wraz z tym dokądś zmierzał.

Dowiedzieli się kosmici

(chociaż byli z tropu zbici),

że to jest elektronika:

Laptop, smartfon, coś, co pika.

Trzeba było się natrudzić,

aby ludzi jakoś „zbudzić”,

aby zwrócić ich uwagę.

Nawet na kosmiczną flagę

Nie patrzyli się Ziemianie.

Nudne stało się czekanie.

Wyszedł w końcu Jaś z mieszkania.

Poczuł nutkę zatroskania,

widząc tak przejęte ludki.

Wnet założył swoje butki

i zagadał do obcego:

„Jestem Jasiu. Cześć, kolego!

Czemu jesteś taki smutny?”.

„Ten świat taki jest okrutny!

Ja tak chciałem dziś was poznać,

nowych uczuć również doznać,

może potem, może latem

zapanować nad tym światem…

A wy się nie przejmujecie.

Nie wypada wam tak przecież!”.

Jasiu wstydził się okropnie.

„Ja przepraszam! Wręcz stokrotnie!

Może powiem memu tacie,

jaki tutaj problem macie:

że pragniecie nami władać?

Nie chcę cierpień wam dokładać!”.

„Ech, już mi się odechciało.

Jak to się w ogóle stało,

że rozmawiasz ze mną teraz?”.

„Ja już to mówiłem nieraz:

mam swój tablet, lubię granie,

ale z nosem wciąż w ekranie

mogę stracić wnet okazję

na coś super. Na inwazję!

No i proszę, panie ludku,

mam kosmitę, tu, w ogródku!”.

Uśmiechnęli się radośnie

(chociaż ludek nieco skośnie).

Później długo rozmawiali.

Zaraz się za kumplowali.

Choć kosmici odlecieli,

bo już dość tej Ziemi mieli,

ten tu ludek został z Jankiem

i wraz z każdym już porankiem

badał nowe środowisko

raz daleko, a raz blisko.

A Jaś, zamiast komputera,

miał od teraz przyjaciela.

Poprzedni wpisPrawdziwa zdobyczNastępny wpis Wspólna zabawa

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Cześć! Tu Wojtek Strózik 🙂

Witam Cię na stronie Bajkowego Podcastu i zapraszam na magiczną wyprawę do świata bajek!

Najnowsze bajki

Rzepka – Julian Tuwim18 maja 2025
Na wschód od słońca i na zachód od księżyca18 maja 2025
Flanelowa królowa – Fragment II26 czerwca 2021
Flanelowa Królowa – Fragment I20 czerwca 2021
Księga emocji – Mars, bóg wojny19 czerwca 2021

Tagi

Bajka bajki bajkowy podcast czary czytanie dla dzieci dla rodziców dzieci historia kosmos królowa las magia magia świąt miłość miś morał myszka nauka opowiadanie pewność siebie pies podcast potwór przyjaźń radość sen smartfon Stories for Kids szczęście Słuchowisko taniec technologia wakacje wartość wiersz wierszyk wierszyki zabawa zabawka zazdrość zima zwierzęta Święta ślimak

Wesprzyj autora podcastu

© 2020 Wojtek Strózik | Wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin sklepu
Stronę wyklikała Onlinerka