Bajkowy Podcast
  • Strona Główna
  • Bajki
  • Bajka na życzenie
  • Galeria
  • O Mnie
  • Kontakt

Wszechwiedzący doktór

Wszechwiedzący doktór

Autorzy: Jacob i Wilhelm Grimm
Czyta: Wojciech Strózik

Ubogi chłop nazwiskiem Rak postanawia zostać doktorem – wystarczy mu elementarz, nowe ubranie i szyld „Jestem doktór wszechwiedzący”. Kiedy bogaty pan prosi go o odnalezienie skradzionych pieniędzy, zaczyna się seria zabawnych nieporozumień.

W skrócie

  • Autorzy: Jacob i Wilhelm Grimm
  • Czyta: Wojciech Strózik
  • Dla kogo: dzieci w wieku 6–10 lat
  • Tematy: spryt, przypadek, nieczyste sumienie, humor słowny

O czym jest ta bajka? Rak jedzie z żoną Kasią na dwór pana. Przy obiedzie mówi o kolejnych półmiskach „to pierwszy”, „to drugi” – a służący, którzy ukradli pieniądze, myślą, że doktor mówi o nich.

Wszechwiedzący doktór – tekst bajki

Był raz ubogi chłop nazwiskiem Rak, który, odstawiwszy do miasta furę drzewa na dwóch swoich osłach, sprzedał ją za dwa talary pewnemu doktorowi. Po wypłaceniu mu pieniędzy, doktór zasiadł właśnie do stołu. Zobaczył chłop, jak on sobie ładnie jadł i pił, i aż mu się serce ścisnęło na myśl, dlaczego by on także nie mógł być doktorem. Toteż zatrzymał się jeszcze przez chwilę i w końcu spytał się, czy nie mógł by być także doktorem.

— O, mógłbyś — odrzecze doktór.

— To stać się może bardzo prędko — rzekł doktór.

— I cóż mam na to robić? — zapytał chłop.

— Naprzód kup sobie abecadło takie, co to ma kogutka w środku; potem wóz swój i dwa osły zamień na pieniądze, za te pieniądze spraw sobie ubranie i wszystko, co dla lekarza jest niezbędne, następnie każ sobie wymalować szyld ze słowami:

„Jestem doktór wszechwiedzący” i każ to przybić nade drzwiami.

Chłop wykonał to wszystko jak najściślej. Gdy już teraz trochę popraktykował, ale jeszcze niezbyt wiele, pewnemu bogatemu panu skradziono dużo pieniędzy. Powiedział mu tedy ktoś, że istnieje doktór wszechwiedzący, że mieszka w takiej a takiej wiosce i że niezawodnie musi wiedzieć, co się stało z pieniędzmi.

Okradziony pan kazał zaprząc konie do powozu, pojechał na wieś i zapytał chłopa, czy jest doktorem. Tak, to był on!

— No to niech jedzie ze mną i niech odnajdzie skradzione pieniądze.

— Owszem, pojadę! — rzekł na to chłop — ale i Kasia, żona moja, musi też pojechać ze mną.

Pan zgodził się na to, kazał im obojgu wsiąść do powozu i razem z nimi pojechał.

Gdy przybyli na dwór pański, zastali już stół nakryty, więc chłopa zaproszono do jadła.

— Dobrze, ale i żona Kasia musi jeść także — odparł i wraz z żoną usiadł do stołu.

Gdy pierwszy służący nadszedł z półmiskiem smacznej strawy, chłop potrącił babę i rzecze:

— Kasiu, to był pierwszy! — a miał na myśli pierwszy półmisek jedzenia.

Ale służący sądził, że chłop chciał przez to powiedzieć, że był to pierwszy złodziej, a że istotnie był złodziejem, przestraszył się i rzekł w kuchni do kolegów:

— Ten doktór wie o wszystkim, biada nam! Powiedział o mnie, że byłem pierwszym.

Drugi nie chciał wcale iść do jadalni, ale musiał. Gdy tedy wszedł z półmiskiem, znów chłop trąca żonę i mówi:

— Patrz, Kasiu, to drugi!

Lokaj również się zatrwożył i o mało nie zemdlał.

Trzeciemu nie lepiej się powiodło. Chłop znowu rzekł:

— Kasiu! to już trzeci!

Czwarty musiał wnieść przykryty półmisek, a pan ozwał się do doktora, żeby pokazał swoją sztukę i odgadł, co jest na półmisku. A były to raki.

Chłop popatrzył na półmisek, a nie umiejąc sobie poradzić, westchnął:

— O, ja Rak nieszczęśliwy!

Usłyszawszy te słowa, pan zawołał:

— Skoro on to odgadł, to on wie także, gdzie są pieniądze.

Ale lokaje mieli okropnego stracha. Skinęli przeto na chłopa, ażeby wyszedł do nich.

Gdy się zbliżył, wszyscy czterej przyznali mu się do kradzieży pieniędzy, dodali również, że chętnie zwrócą skradzioną kwotę, a i jego hojnie wynagrodzą, byle ich tylko nie zdradził, bo to sprawa gardłowa.

Poprowadzili go też do kryjówki, gdzie leżały pieniądze.

Ale piąty lokaj skrobał w piecu i chciał słyszeć, czy też doktór więcej wie jeszcze. Ten zaś siedział, przewracał karty abecadła i szukał kogutka, a ponieważ go znaleźć nie mógł od razu, rzekł więc:

— Jesteś tu jednak i musisz wyleźć!

Ten, co skrobał w piecu, sądził, że chłop miał jego na myśli, odskoczył tedy od pieca i zawołał:

— Ten człowiek wie wszystko!

Teraz doktór wszechwiedzący pokazał panu, gdzie leżą pieniądze, ale nic nie mówił, kto ukradł.

Dlatego też otrzymał dużo pieniędzy z obu stron w nagrodę i stał się sławnym człowiekiem.

Czego uczy ta bajka?

Że kto ma nieczyste sumienie, ten wszędzie widzi zagrożenie – złodzieje sami się zdradzili. Bajka pokazuje też, że szczęście sprzyja odważnym, choć Rak niczego nie wiedział i po prostu miał dużo szczęścia.

Porozmawiajcie po bajce

  1. Co chłop Rak musiał zrobić, żeby zostać „doktorem”?
  2. Dlaczego służący przestraszyli się słów „to pierwszy”?
  3. Skąd doktor „wiedział”, że na półmisku są raki?
  4. Czy Rak naprawdę był wszechwiedzący? Co o nim myślisz?

Ciekawostka: cały dowcip opiera się na grze słów – chłop nazywa się Rak, a na półmisku leżą raki. Słowo „doktór”, przez „ó”, to dawna pisownia, której używano w starych polskich przekładach baśni.

Posłuchaj też: Kot w butach · Biedny młynarczyk i kotek · Paluszek

Poprzedni wpisWilk i człowiekWilk i człowiek – Bajkowy PodcastNastępny wpis Bajka o Elfce Luizie, która uczy się zdrowo złościćBajka o Elfce Luizie, która uczy się zdrowo złościć – Bajkowy Podcast

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Cześć! Tu Wojtek Strózik 🙂

Witam Cię na stronie Bajkowego Podcastu i zapraszam na magiczną wyprawę do świata bajek!

Najnowsze bajki

Inny smok24 października 2026
Dżordż i jesienna infekcja24 października 2026
Jak to mały Franek zrobił porządek na cudzym grobie24 października 2026
Księżniczka Zielinka24 października 2026
Moc uczuć. Wstyd24 października 2026

Tagi

Bajka bajki bajkowy podcast czary czytanie dla dzieci dla rodziców dzieci historia kosmos królowa las magia magia świąt miłość miś morał myszka nauka opowiadanie pewność siebie pies podcast potwór przyjaźń radość sen smartfon Stories for Kids szczęście Słuchowisko taniec technologia wakacje wartość wiersz wierszyk wierszyki zabawa zabawka zazdrość zima zwierzęta Święta ślimak
© 2020 Wojtek Strózik | Wszelkie prawa zastrzeżone | Polityka prywatności | Regulamin sklepu
Stronę wyklikała Onlinerka